Kociołek, czyli wszystko, co związane z przynętami spinningowymi.


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kociołek, czyli wszystko, co związane z przynętami spinningowymi.
#1
Cześć.
Może wątek wypali i będziemy z zaciekawieniem do niego zaglądać.
Myślę, że taki bardzo uniwersalny przyda się na dłuższą metę.
Czasami nie wiadomo do jakiego działu przypisać info, zdjęcie, film o przynętach sztucznych, o ich produkcji np. rękodzieło wędkarskie. Jednym słowem "kociołek" do którego wrzucamy wszystko, co dotyczy przynęt spinningowych.
Odświeżone kotlety też wskazane, bo człowiek nie jest w stanie całego Internetu ogarnąć.
Na początek coś ode mnie.
Dostałem ostatnio od kolegi szymm kilka woblerków.
Bardzo fajna ręczna robota.
[Obrazek: 3e8e22ce3762.jpg]
Jednego z kolekcji brakuje, bo spodobał się i oddałem go w inne ręceSmile
Ja od jakiegoś czasu szlifuję lipę i kombinuję z robactwem.
https://www.youtube.com/watch?v=98nCukgtTXI
Następnym razem, skrobnę coś o etui na przynętyWink
Odpowiedz }
Podziękowali: Yatsu
#2
Fajnie zacząłeś jaceen, bo to woblery zawodnika Ligi.Smile
Są na Forum Ligi w pyskach złowionych przez niego ryb. To produkcja Szymona (tu zapisał się jako himen) i jego jest ta duża galeria wstawiana przeze mnie ponad tydzień temu. Pstrągi, klenie i jazie.
Te woblery są duże, wydawałoby się , że kompletnie nie kleniowe, a Szymon na nie klenie łowi. Pstrągi również.

Ja mam je również w swoim pudełku i te czarne pijawki są naprawdę łowne. Mają specyficzną akcję, raczej nie spotykaną na rynku i może dlatego ryby je lubią.
Kilka miesięcy temu byłem u mnie w świętokrzyskim na malutkiej dobrze mi znanej rzeczce pstrągowej. Woda była masakrycznie niska, a rzeczka ma z dwa metry szerokości. Na tą czarna pijawkę sprowadzaną z nurtem miałem w półtorej godziny z 20 wyjść pstrągów takich do 40cm. Waliły jak głupie spod nawisów traw, a ja z powodu tego masakrycznie niskiego poziomu wody widziałem je jak na dłoni. Super doświadczenie.Smile
Odpowiedz }
Podziękowali:
#3
O proszę, Szymkowe cudeńka Wink
Ja również mam kilka, czekam do pierwszego żeby pokazać je pstrągom.
Odpowiedz }
Podziękowali: adam_muszkarz
#4
Cholera umknął mi Twój link do robali, bo się skupiłem na zdjęciu przynęt Szymona.

Obejrzałem filmik i powiem Ci, że masz chłopie rękę do robactwa. Kapitalna robota.Smile
Chyba najbardziej podobają mi się osy, ale ogólnie szacunek za dopracowanie detali. To chyba dość żmudna robota?

One są "rzeźbione" w drewnie, czy to pianka?
Malowane jak żywe. Super sprawa.Smile
Odpowiedz }
Podziękowali:
#5
Zacząłem tak, bo domyślałem się, że spod tej samej ręki woblery.
Fajnie, że Szymon szuka swoich rozwiązań i najważniejsze, sprawdzają się na rybach.
U mnie wszystkie przynęty strugane w lipie-ręcznie.
Początki nie były łatwe i wyglądało, to robactwo, mniej niż przeciętnie.
[Obrazek: 80b7804ca502.jpg]

Teraz mniej krępuję się je pokazywaćSmile
[Obrazek: ff33eba2a377.jpg]
Odpowiedz }
Podziękowali: kropek , Yatsu , Ventus
#6
jaceenowe kilerki jak żywe
Odpowiedz }
Podziękowali:
#7
Panowie mam do Was jedno pytanie.
Jaceen przepraszam, że w Twoim wątku ale tyczy się sprzętu spinningowego, a nie chciałem już dodawać kolejnych tematów na forum.Smile
Mam zamiar kupić sobie spodniobuty do brodzenia w zimne miesiące. To łażenie po środku rzeki trochę mnie wciągnęło, a mam notoryczne kłopoty z gardłem i po każdej przebierzce w woderach muszę jeść jakieś chlorchinaldiny i inne septolete.

Wielu z Was brodzi po korytach rzek, podpowiedzcie co Wy kupilibyście na moim miejscu. Może inaczej - co Wam się sprawdzało do tej pory na rzekach. Będę wdzięczny za podpowiedzi, bo sprzęt chciałem kupić w zasadzie już teraz.
Odpowiedz }
Podziękowali:
#8
Ja używam bielizny termo plus spodnie moro i wodery vision kura w zimniejsze dni kupilem ocieplacze arktyczne fajna sprawa sprawa ale się czlowiek w tym poci
[Obrazek: tyi.png]

[Obrazek: 73858395256561078399f8.jpg]
Odpowiedz }
Podziękowali:
#9
Od kilku lat używam spodni do brodzenia firmy Scierra. Zdecydowałem się na ich zakup ze względu na krój, jak i materiał z którego są uszyte.
Są to spodnie do pasa, bardzo lekkie i wygodne. Oczywiście oddychające. Nie brodzę bardzo głęboko, wysokość tych spodni jest dla mnie wystarczająca.
Można nosić je jak zwykłe spodnie, nawet podczas dalszych całodniowych wypraw nie ma potrzeby przebierania się nad wodą. Wygoda jest naprawdę duża, jadąc w nich samochodem czuję się jakbym miał na sobie zwykłe gatki.

[Obrazek: sc1.jpg]
Przez te kilka lat użytkowania przeszły niejedno, wiesz jak to jest, tu się człowiek wyrżnie, czasem gdzieś pies pogoni, nad rzeką nie ma miękkiej gry Wink
Dały jednak radę i jestem z nich bardzo zadowolony. Wprawdzie któregoś razu uszkodziłem skarpetę, ale to już była inna sprawa. Nadziałem się na wbity pręt i nie było siły, zarówno noga jak i skarpeta kwalifikowała się do naprawy.



A tak przy okazji. Co do naprawy tego typu ubioru, to własnie we Wrocławiu trafiłem na świetnego fachowca.
Gościowi podczas naprawy żadna najmniejsza dziurka nie umknie, pompuje spodnie do żądanego ciśnienia, nie ma szans żeby coś przegapił. W razie potrzeby podkleja na nowo szwy. Ja zdecydowałem się wkleić nowe skarpety które gość sam szyje na wymiar w pracowni. Naprawdę świetna robota.
Ponoć robi też całe spodnie na wymiar z jakiegoś japońskiego neoprenu. Muszę kiedyś zobaczyć.
Odpowiedz }
Podziękowali:
#10
Te spodnie są 1klasa. A coś więcej? Gdzie je można namacalnie dotknąć, obejrzeć, przymierzyć?
Albo inaczej, czy tego typu spodnie są spotykane w rozmiarach powiedzmy "młodzieżowych", czyli S?
I czy inne firmy mają w ofercie coś podobnego do pasa i zbliżonej jakości.
Cenę będę później trawiłWink
Odpowiedz }
Podziękowali:
#11
Super Panowie. Dzięki za podpowiedzi. Ktoś jeszcze może coś od siebie w tej sprawie dorzucić?
Ja też poproszę o cenę tych spodni - chociaż orientacyjną.
I pytanie czy one z zewnątrz wysychają tak szybko jak guma, czy to jest rodzaj materiału, który jednak schnie trochę dłużej?
I czy są ciepłe same z siebie, czy wciskasz w środek jakieś "wypełnienie" w postaci getrów, grubych skarpet, czegoś innego?

A na koniec pytanie o tego fachowca - gdzie i ile taka usługa kosztuje?Smile
Odpowiedz }
Podziękowali:
#12
Niestety, nie wiem gdzie można je zobaczyć i przymierzyć. Ja kupiłem wysyłkowo przez neta, jak jesteś z Wrocławia lub okolic zobacz w Fishing 24, były tam później takie na sklepie. Z tego co pamiętam były różne rozmiary, ale czy akurat też S-ka to nie wiem.
Kiedy je wypatrzyłem nie było nic innego do pasa, no przynajmniej ja nic nie znalazłem. Teraz widzę, że Simms wypuścił podobne gatki.

Zimą zakładam bieliznę termo i jest bardzo ciepło. W stopy nie zmarzniesz, neopren jest gruby i naprawdę ciepły.
Cztery lata temu kosztowały mnie pięćset złotych, nie wiem jak teraz. Zaraz postaram się to ustalić.

Jeszcze jedno, przypomniało mi się, że teraz i firma D.A.M wypuszcza takie spodnie na nowy sezon 2016.
Pamiętam, że Paweł Kołodziejczyk wspominał coś kiedyś o tym. Nawet gdzieś widziałem zdjęcie. To też zaraz postaram się ogarnąć.

Koszt naprawy tych spodni wyniósł mnie 150 zł za wszycie nowych skarpet i podklejenie wszystkich szwów na nowo, tak dla pewności jak już były u fachowca.
Tu mam link do niego: http://andrzej.blauciak.w.interiowo.pl/

Aktualna cena 585 zł.
Link do sklepu w którym kupiłem: http://pleciona.pl/pl/c/Wodery%2C-Spodniobuty/48/2
Odpowiedz }
Podziękowali:
#13
Jeszcze raz dzięki. Wszystko podane na tacy.Smile
Rozumiem, że polecasz z czystym sumieniem?

Mam jeszcze jedno pytanie czy ten model jest z butami czy buty dokupuje się osobno? Bo na zdjęciach wyglądają "bezbutowo". Jeśli kupuje się osobno to jakich używasz i jaki z kolei ich jest koszt?
Odpowiedz }
Podziękowali:
#14
No niestety, buty trzeba dokupić osobno. Jest też opcja tych spodni z wklejonymi kaloszami, ale to mija się z celem bo wygody już brak, chodzi się jak w zwykłych woderach.
Do tych spodni używam butów Vision, to z kolei wydatek następnych pięciuset złotych.

[Obrazek: 8df2b3c5c6bb19dfb1b76cee84360f84.jpg]

Można kupić w zestawie dość atrakcyjne cenowo spodnie z butami. Widziałem kiedyś takie zestawy Taimen'a i Airflo. Niestety nie wiem jak to się ma do jakości.
Spodnie polecam z czystym sumieniem, jak dotrę je do końca kupię z pewnością następne.
Z butami trochę gorzej, po roku chodzenia zauważyłem, że w jednym bucie odkleja się filc. Niby nic strasznego bo sam but trzyma się jak najlepiej, no ale wyobrażałem sobie, że pochodzę nieco dłużej bez żadnych napraw.
Odpowiedz }
Podziękowali:
#15
Cholera to się zestaw dość drogi robi.
Muszę się przespać z tym tematem.

Bo wychodzi, że na jedną nogawkę i jednego buta kasę mam....ale to może się ciężko chodzić.Smile
Odpowiedz }
Podziękowali:
#16
Świetny temat info o serwisie zmusiło mnie już do działania już dzwoniłem facet mega sympatyczny i z rozmowy wynika że jest kompetentny w tym co robi
wydatki, wydatki, wydatki, kto by pomyślał że nie wystarczy wędka za 30 zeta kręcioł za 30 zeta i żyłka za 8 zeta tylko na siebie i do łapy i to co w torbie to już się tysiące robią ale za wygodę się płaci
dzięki kropek
Odpowiedz }
Podziękowali:
#17
To prawda, tanio nie jest ale dobre rzeczy posłużą latami.
Wyznaję zasadę kupić raz a dobrze, i naprawdę ta taktyka już nie raz się sprawdziła. Kupując tanio - kupujesz dwa razy. W dodatku łowię bardzo dużo, jestem kilka razy w tygodniu nad rzeką. Wygoda jest naprawdę ważna Wink

@Booryss - ten człowiek z Wrocławia to naprawdę konkretny fachowiec. Dzwonił do mnie za każdym razem kiedy znalazł nową dziurkę. Omawiał sposób naprawy i pytał o akceptację ceny. Kiedy kolega przywiózł mi spodnie, zadzwonił do mnie ponownie pytając czy wszystko jest ok. Czy jestem zadowolony.
Naprawdę sympatyczny człowiek, godny polecenia.
Odpowiedz }
Podziękowali:
#18
Co do tego, że za jakość trzeba zapłacić to się zgadzam zdecydowanie.
Tylko faktycznie mam chwilowy zator z gotówką i jak wspomniałem teraz byłoby mnie stać co najwyżej na połowę kompletu.Smile

A już poza tematem.
Jak czytam, że nad wodą jesteś bardzo często i wiem, że oprócz Ciebie jest tu zapisanych kilka innych osób, które na bystrzyckich i strzegomskich pstrągach są również bardzo często to z ciekawością czekam na luty i na Wasze pierwsze wyniki.Smile
Odpowiedz }
Podziękowali:
#19
Panowie jeszcze jedno pytanie w sprawie sprzętu, a właściwie Waszego podejścia do tematu wędek. Trochę mi w głowie "namieszali" z tym chłopaki podczas dyżurów w namiocie.
Ja od zawsze łowię seryjnymi i raczej tanimi wędkami - powiedzmy do 300zł. Przyznam, że wagę przywiązuję bardzo dużą do tego co mam na końcu zestawu (czyli przynęty) i do sposobu jej prowadzenia, ale do wędziska już raczej nie.
Wiem, że sporo z Was łowi wędziskami robionymi na zamówienie.
I tu mam pytanie może skomplikowane, może nie - czy według Was warto zapłacić za wędzisko znacznie więcej i zrobić je dla siebie u jakiegoś fachowca? Czy faktycznie jest tak duża różnica w łowieniu takim sprzętem? Jeśli tak to jaka to różnica z Waszego punktu widzenia?
Ja łowię tylko na spinning, ale proszę o podpowiedzi zarówno spinningistów jak i muszkarzy, bo to dylemat pewnie podobny.
Odpowiedz }
Podziękowali:
#20
Kropek pamiętaj kij nie łowi to jest pewne ale kije z pracowni to inna bajka zeobiona pod Ciebie tak aby idealnie w lapce sie trzymalo tylko czy jest sens wydawac poltora tysi czy więcej , jednak seryjne kije te z górnej pólki też są niczego sobie przynajmniej zanim zaplacisz mozesz pomacac i pomachac a z kijem z pracowni rózne bywa.

Sory pomyliłem Sylwka z kropkiem a coś nie moge edytować na kom
Odpowiedz }
Podziękowali:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości